Ahhh ta jesień nie rozpieszcza. Jednak wtorek 8 października okazał się dla nas bardzo łaskawy. Wybraliśmy się- uwaga nie samochodem ale …… właśnie POCIĄGIEM na lotnisko do Pyrzowic. Co to była za przygoda . Pociągiem jedzie się naprawdę bardzo przyjemnie. Z peronu bardzo szybciutko chodnikiem przeszliśmy na lotnisko. Na lotnisku dużo się działo jedni pasażerowie przylatywali inni gdzieś się wybierali. Mieliśmy okazję usłyszeć wiele różnych języków np: francuski, ukraiński, angielski, niemiecki. Poszliśmy również do Kaplicy Ekumenicznej żeby podziękować za szczęśliwą podróż, a na końcu w wygodnych fotelach usiedliśmy żeby napić się pysznej kawy. W drodze powrotnej mogliśmy obserwować start ogromnego samolotu. To był wspaniały dzień .




